Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2017
Boże, mam tak dość...kiedy to się skończy? Kiedy będę żyć normalnie? Już dłużej tak nie mogę. Nie mogę się opanować, uspokoić, ciągle uciekam, boję się...nie mam siły żyć. Wczoraj modliłam się żeby stało mi się coś złego i żebym trafiła na długo do szpitala, byle nie iść do pracy.Tak bardzo potrzebuję odpoczynku i wyciszenia.. Co mam robić? Boże..pomóż mi. Potrzebuję siły i spokoju ducha. Tylko tyle. Pomóż, błagam. Jestem na krawędzi, takie mam wrażenie. Chciałabym skoczyć, i skończyć to wszystko. Cała ta żenada jest nic nie warta...gdyby nie M. to już by mnie nie było. Jak ja mam przestać? Jak to się robi? Jak się żyje normalnie? Już nie pamiętam żadnego normalnego dnia, bez smutku i niepokoju. Nie wiem kiedy ostatni taki dzień minął...kiedy byłam dzieckiem? Kiedy żyłam beztrosko. Boże.. może ciebie tam nie ma...jak patrzę co się dzieje, jaki żywioł niszczy świat, ludzie muszą uciekać przed huraganem, wodą...giną niewinne zwierzęta. Już tyle zła na tym świecie... Ciągle p...