Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2018

14 lutego 2018 - prezent walentynkowy?

Był sobie romantyczny, walentynkowy wieczór (nie żebyśmy planowali, ale M miał szał walentynkowy i obdarzył mnie kartą z serduchem i zestawem bielizny Intimissimi), masaż... M ostatnio często masował mi szyję i tym razem stwierdził, że mam guza na szyi. Mam go faktycznie, sama też wyczuwam, ale nie boli. Nic się nie dzieje. Na razie nie mam czasu na poważne rozkminy na ten temat. Jednak pomyślałam sobie nieśmiało - a może to rak?! I tutaj mogę zagwarantować wszystkim zaskoczenie: jak cudownie, że mam raka! Jakie to byłoby piękne. Przyznam, że odkąd pracuję na uczelni (czyli już rok) myślałam sobie często tak: "ile ja bym dała za ciężką, śmiertelną chorobę. mam dosyć życia, chcę leżeć w łóżku i nie musieć chodzić do pracy, a mam tylko depresję" Szczerze, takie miałam myśli od długiego czasu. Ekhm...no przyznam, że miałam równie dużo, lub właściwie więcej myśli na temat wymarzonej wygranej w LOTTO, która w o wiele przyjemniejszy sposób umożliwiłaby odejście z pracy i święty s...

19 lutego 2018 21:47

Minęło sporo czasu od ostatniego posta (z początku listopada 2017) i co nieco się zmieniło. Pisałam ostatnio o tym, że przede mną obrona, że powinnam małymi krokami dążyć do celów. Pozytywna wiadomość - udało mi się obronić! Stresuje najadłam się jak cholera (aczkolwiek nie tyle co w pracy). Egzamin był strasznym wydarzeniem, po którym mam traumę. Może do następnej obrony wydobrzeję. Obroniliśmy się oboje z M! Udało się nareszcie zakończyć ten etap w życiu i zakończyć rok pozytywnie. Były święta, udało mi się kupić M luksusowy prezent (iphone), nareszcie pozbyłam się wyrzutów sumienia, że to on daje mi drogie prezenty, a ja jemu nic. Po świętach spędziliśmy weekend poza miastem, trochę się odcieliśmy, ale nie było tak romantycznie jak miałam nadzieję, że będzie. Był Sylwester (lekko nieudany). I nastał nowy rok. Wraz z nim pojawił się stres i seria mniej pozytywnych wydarzeń. Nie czuję żadnego pozytywnego kopa na nowy rok.. nie podeszłam na poważnie do organizacji, wyznaczan...