Wiecie co, wkurza mnie jak dziś do naszego młodszego pokolenia odnoszą się przedstawiciele starszej generacji. Ostatnio w pracy usłyszałam takie stwierdzenie "Młodzież teraz jest taka zapracowana, zabiegana, nie zaprzyjaźnia się, nie umie wyluzować, nie ufa sobie, ja tego nie rozumiem, za naszych czasów było zupełnie inaczej. Za czym oni tak gnają?" To powiedziała kobieta lat 60. A co mi się nie spodobało w tej wypowiedzi? To, że jest niesprawiedliwa i pomija faktyczną winę i współodpowiedzialność starszego pokolenia. Dziś tak sobie myślałam o tym wracając z pracy, i doszłam do wniosku, że przecież to oni nas tak pięknie załatwili. Starsze pokolenie naszych dziadków pamiętające komunizm i młodsi od nich nasi rodzice, też żyjący w młodości w komunizmie są po części winni tego jak my dziś musimy harować. Nie chciałabym obrzucać oskarżeniami jedną stronę, to jest złożona historia i na dzisiejszy stan rzeczy składa się wiele c...