Przejdź do głównej zawartości

Małe kroki do sukcesu

Dziś postanowiłam, że ponieważ nie da się zrobić wszystkiego na raz, będę działała małymi kroczkami. Oto lista małych kroczków:

-poprawić formatowanie pracy dyplomowej
-wysłać pracę do promotora
-napisać 1 posta na bloga
-zapisać się na 1 wizytę do stomatologa
-podciąć włosy u fryzjera
-przejrzeć inspiracje fryzur
-solarium
-kupić buty do treningów
-przygotować rzeczy na siłownię
-manicure
-pedicure
-selekcja ubrań do sprzedania
-zrobienie zdjęć ubrań do sprzedania
-30 minut ćwiczeń z angielskiego
-1 godzina ćwiczeń z Excela
-porządek w 1 szufladzie biurka
-prasowanie 3 ubrań
-wystawienie ubrań do sprzedania na Vinted (3 sztuki)
-zapytać się o dobrego ortopedę
-przygotować szkic CV
-pójść na makijaż i zrobić zdjęcie do CV
-balsamowanie ciała
-ocenienie, który kurs z inwestowania chciałabym ukończyć
-przygotowanie projektu do kursu, w który chcę zainwestować
-odkurzenie w pokoju
-umycie okien
-poszukać dobrego ginekologa
-poszukać dobrego psychoterapeuty
-przeczytać kilka artykułów do pracy licencjackiej
-zapoznać się z programem mieszkanie dla młodych
-szukanie nieruchomości
-ustalenie cen rynkowych nieruchomości
-zrobić arkusz w Excelu do nieruchomości
-ustawienie alertów na loty do Rzymu
-zapisanie wydatków
-1 rozdział Finansowego Ninja
-zaplanowanie 1 tygodnia
-wypicie zdrowego koktajlu
-przygotowanie zdrowej kolacji
-przygotowanie zdrowego śniadania
-przygotowanie zdrowego lunchu do pracy
-przygotowanie menu na 3 dni
-przygotowanie diety
-przygotowanie grafiku treningów

Zamierzam codziennie wyznaczać sobie 3 małe kroki, cele do wykonania na dany dzień, takie które w chociażby minimalnym stopniu przybliżą mnie do moich wielkich celów!
Oto moja recepta na prokrastynację.


PS. poza tym wpadłam wczoraj na pomysł - napiszę książkę o prokrastynacji, tak od siebie, przemyślenia, sposoby radzenia sobie z nią. Lajtowo, ale muszę się wyżyć twórczo i pisarsko. Muszę tylko pamiętać żeby nie zapomnieć o tym pomyśle :D














Komentarze

Popularne posty z tego bloga

lek

Pierwszy dzień w pracy po urlopie...i na dzień dobry siedzę na innym stanowisku niż swoje, w naszym dziale dziś sprzątanie i nie można się w spokoju rozłożyć. Szukam więc miejsca odludnego, ciepłego, przy oknie- JEST! Siedzę zadowolona, że będę sama,ale jednak radość nie trwa zbyt długo. Po godzinie przychodzi i siada w tym samym rzędzie dziewucha, której nie znoszę. Jest lesbijką, ale to nie powód mojej antypatii. Sama nie wiem czemu to nadmieniam, czy to źle? Czy próbuję ją podświadomie przedstawić w złym świetle? Czy mam coś do lesbijek/gejów? Najprawdopodobniej tak. Jednak wracając do tematu, nie lubię jej towarzystwa, nawet nie mówi mi "cześć" a kilka razy czegoś ode mnie chciała i rozmawiałyśmy, byłyśmy też razem na imprezie firmowej, a ona udaje, że mnie nie zna. Sama jest bardzo niska, nieatrakcyjna, chyba niedawno rozstała się z dziewczyną. Ciągle komentuje mój wysoki wzrost i jest bardzo chamska, prostolinijna, mówi prosto z mostu, nie przejmuje się tym, że jest w ...

A ja słucham rock'a

Najczęściej Jimiego Hendrixa, The Doors i Cream, ale uwielbiam też Santanę albo dobre polskie zespoły jak Dżem lub Hey, chociaż i tak różnie mi w duszy gra.  Założyłam ten blog już kilka dni temu, istniał sobie w przestrzeni elektronicznej jakiś czas zanim zaczęłam cokolwiek pisać, bo miałam tak wiele do napisania, że nie napisałam nic. Zawsze kiedy zabieram się do działania nastaje w mojej głowie jedna, wielka pustka. Tym razem również, piszę dla zabicia czasu. Przeglądając sklepy internetowe z bielizną i wsuwając kolejną tabliczkę Milki, planuję imieniny mojego M. i całkiem przyziemne sprawy, jak przykładowo dalsza część wieczoru, którą muszę spędzić na *odkurzaniu *prasowaniu *myciu podłóg. Wymarzony wieczór..Żeby nie było słucham sobie Schuberta, co by poczuć trochę wzniosłości w tym życiu, skoncentrować się itd. Niedawno odkryłam tego kompozytora, znaczy się moją miłość do niego, chwilowo odstawiłam Hendrixa, Claptona i resztę legend rock'a na rzecz muzyki klasycznej. To ch...

Nie znoszę się uczyć

Tak już mam, jestem ambitna tylko w środku, nie umiem przełożyć tego na działania. Bardzo łatwo się zniechęcam. Mam nerwicę, wszystko mi przeszkadza, dekoncentruje. Wnerwia mnie otoczenie, towarzystwo w domu, hałas za oknem, głód, chęć na papierosa. Wiem, że najgorzej jest zacząć i nie stresować się, zawsze mnie to dopada. Jest mi bardzo ciężko, chciałabym umieć się uczyć, skupić, myśleć logicznie, obudzić do działania. Rozbija mnie nadmiar informacji, kiedy tylko mam dostęp do internetu moja motywacja przestaje istnieć. Skaczę ze strony na stronę, jak wariatka, szukam informacji, szukam szukam i zapisuję na później, i nigdy do tego nie wracam. Mam taką bazę wiedzy, a wcale z niej nie korzystam. Jestem cholernie znerwicowana.. nie wiem jak to opanować. Muszę się odciąć od internetu, przestać szukać.